Kamil, Bartek i… głośny trener. Sienna taranuje rywali na piasku i melduje się w finale Śląska!
Kamil Szymik i Bartek Matuszek rozbili bank na plaży w Czechowicach-Dziedzicach! Duet ze Siennej zgarnął złoto Igrzysk Młodzieży w półfinale wojewódzkim i zameldował się w finale, po drodze fundując kibicom dawkę sportowych emocji, kabaretu i taktycznych upomnień sędziowskich.
Bielsko zaspało, Porąbka dostała lekcję plażowania.
Turniej na obiektach MOSiR Czechowice-Dziedzice zaczął się od niespodzianki logistycznej – faworyzowana ekipa z Bielska-Białej najwyraźniej utknęła gdzieś w piaskownicy, bo ostatecznie na zawody w ogóle nie dotarła. Kamil i Bartek nie zamierzali jednak płakać z tego powodu. Zamiast tego w wielkim finale wzięli na celownik drużynę z Porąbki. Rywale dwoili się i troili, ale chłopaki z ZSP w Siennej włączyli tryb cheatów na lewitację i latali nad piaskiem jak zawodowcy.
Trenerskie decybele i kapitan na dywaniku.
Prawdziwe show skradła jednak sytuacja na linii bocznej. Trener Aleksander Sajbor tak bardzo chciał pomóc swoim podopiecznym, że w kluczowym momencie meczu rzucił chłopakom wskazówkę taktyczną z siłą małego cyklonu. Sędzia główny aż podskoczył na krześle i uznał, że te decybele przekraczają normy unijne.
Arbiter postanowił zagrać psychologicznie – zamiast ukarać trenera, wezwał na dywanik kapitana Kamila i udzielił mu oficjalnego, słownego upomnienia za… nadaktywność jego własnego szkoleniowca! Kamil przyjął to kazanie z miną dyplomaty, potaknął głową, po czym wrócił na boisko i razem z Bartkiem zamienił sędziowską reprymendę w serię potężnych asów serwisowych. Porąbka mogła tylko patrzeć, jak złoto odpływa w stronę Siennej.
Historyczny sukces, czyli ping-pong kontra plażówka.
Ten triumf to absolutny kamień milowy dla szkoły! Dla Siennej to bowiem dopiero drugi awans do finału wojewódzkiego w historii. Chłopaki przełamali męski impas i nawiązali do pięknych tradycji sprzed trzech lat. Wtedy to dziewczęta ze Siennej (Małgorzata Pietraszko i Zofia Borak) przecierały szlaki na szczeblu wojewódzkim, siejąc postrach w turnieju tenisa stołowego.
Teraz, po trzech latach od pingpongowego sukcesu dziewczyn, Kamil i Bartek zamienili paletki na piasek i udowodnili, że w Siennej rodzą się talenty do każdego sportu.
Słowo od Szefa: Laury, ukłony i… paczka piasku dla rodziców.
Trener Aleksander Sajbor, po tym jak już ochrypł do reszty i oficjalnie przeprosił sędziego wzrokiem, przesyła ogromne podziękowania dla swoich mistrzów:
dla Kamila i Bartka: Chłopaki, czapki z głów! Wielkie dzięki za serce zostawione na boisku, genialną grę i za to, że kapitan potrafi przyjąć opieprz od sędziego za błędy trenera. Jesteście wielcy!
Dla Rodziców: Ogromne gratulacje! Macie w domach prawdziwych herosów. Dziękujemy za wsparcie, wyrozumiałość i… współczujemy prania ubrań, z których po tym turnieju można by usypać małą wydmę w salonie. Wasz doping niesie te dzieciaki po złoto!
Operacja „Województwo”: Misja: Kryptonim ,,Piaskownica”
Czasu na świętowanie nie ma za wiele, bo finał wojewódzki tuż-tuż – 12.06.2026 r. w Mysłowicach. Trener Sajbor już zapowiada brutalny i morderczy plan przygotowań. Od jutra chłopaki zamieniają szkolne ławki na treningi w każdych warunkach. Plotka głosi, że w ramach budowania formy będą biegać z workami cementu i trenować pady na szkolnym korytarzu.
Śląskie szkoły, zacznijcie już trenować podwójny blok. Duet z Siennej i ich głośny trener jadą tam bez kompleksów i z jednym planem: zamienić kolejny turniej w swój prywatny pokaz siatkówki!
Wyświetl mniej







